Top Gear

Wyszukaj w topgear.com.pl

3 lip 14 02:03

Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST

Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST 30 slajdów Foto: TopGear

Dwie najtwardsze terenówki ze znaczkiem Mercedesa ruszają do wielkiej dziury w centrum Polski. W Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie Klasa G i Unimog U 5000 stają w cieniu gigantycznych koparek.

Pył. Wszechobecny brunatny pył. Wciska się do nosa, uszu i oczu. Wystarczy lekki wiatr, by poczuć go na wargach i między zębami. Dlatego zamiast smażyć się na zewnątrz i wdychać szczątki roślin obumarłych w erze kenozoicznej, wybieram chłodną kabinę Unimoga, choć dachowy klimatyzator szumi na pełen gwizdek, zagłuszając myśli. Nasz fotograf, Bartek grzęźnie po kostki w miale, próbując zdobyć jak najlepsze ujęcia.

Odkrywkowa kopalnia węgla to niezły poligon dla sprzętu i ludzi. Delikatne stworzenia nie mają tu szans na przetrwanie. Dlatego po chwili pierścień obiektywu fotograficznego przestaje się obracać. Nagle, w tle rozlega się ostrzegawczy dzwonek, po nim następuje donośne terkotanie i po chwili cień kładący się na wielkiej kabinie Unimoga zaczyna wędrować trochę szybciej, niż wynika to z wędrówki słońca po niebie. Przede mną ważąca 7000 ton, wysoka na 77 m koparka nadkładowa, która odkrywa złoża węgla brunatnego pod warstwami iłu, piachu i gliny. Przesuwa się majestatycznie na gigantycznych gąsienicach. Rusza się tylko trochę szybciej od mchu, rozwijając zawrotną prędkość 6 m na minutę i zmierza w stronę kolejnej partii ziemi, którą zaraz zacznie nabierać zębami swojego koła przypominającego diabelski młyn w wesołym miasteczku.

Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Foto: TopGear

Całe wnętrze Unimoga przypomina skrzyżowanie ciężarówki i miejskiego autobusu. Sporo tu także przycisków i przełączników z dawno nieprodukowanych modeli osobowych, jak choćby obrotowy włącznik świateł z poczciwego W124. Ergonomia podporządkowana jest wygodzie pracy, a nie komfortowi podróżowania. W końcu nazwa Unimog wywodzi się od słów Universal Motor Gerät, czyli uniwersalne urządzenie napędzane silnikiem.

Odpowiednik szwajcarskiego scyzoryka na kołach. Unimogi służą w wojsku, straży pożarnej, przepychają wagony na kolei i pomagają ekipom remontowym dotrzeć do zerwanych sieci energetycznych w trudno dostępnych miejscach. Nasz egzemplarz wyposażony jest w biegi szosowe z możliwością rozpędzenia się do 90 km/h i przełożenia robocze, odpowiednik reduktora w terenówkach. Ta druga funkcja pozwala pełzać niewiele szybciej od koparki nadkładowej, bo z prędkością minimalną 1,1 km/h. Sterowanie biegami jest dość osobliwe.

Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Foto: TopGear

Przełącznikiem na krótkim drążku należy wybrać przełożenie, a wybór ten potwierdzić wciśnięciem sprzęgła. Eliminuje to potrzebę mocowania się z opornym lewarkiem manualnej skrzyni, ale wymaga trochę przyzwyczajenia. Na szczęście można zmieniać co dwa biegi, bo przejście przez wszystkich osiem w trakcie rozpędzania to niezła gimnastyka lewej nogi. Zakres użytecznych obrotów silnika Unimoga jest wąski jak źdźbło trawy, maksymalna moc rozwijana jest już przy 2200 obr./min, trzeba więc pilnować obrotomierza, by w dobrym rytmie wybierać kolejne przełożenia.

Przy Unimogu klasa G jest luksusowa i szybka niczym motorówka przy portowym holowniku. Szczególnie po ostatnim liftingu wnętrze rozpieszcza wygodami. Jest nowy zestaw zegarów, przypominający tablet ekran multimediów, miękka skóra i drewno. A przecież projekt Gelendy wywodzi się ze spartańskiego samochodu wojskowego, który w pierwszej wersji z końca lat 70. ubiegłego stulecia nie miał nawet wspomagania kierownicy. Dopiero z upływem czasu pojawiły się wygody w postaci klimatyzacji czy automatycznej skrzyni biegów, ale ślady oryginalnej konstrukcji, takie jak wystające na zewnątrz zawiasy drzwi, przetrwały do dziś.

W pewnym sensie klasa G jest rówieśnikiem KWB Bełchatów, bo powstawała w tym samym czasie co kompleks wydobywczy i część koparek pracujących do dziś w kopalni, zresztą także produkcji niemieckiej. O, pardon-Mercedes budował i buduje swoje najtwardsze terenówki w Austrii, w dodatku wciąż opierając się na pracy ręcznej. To dlatego efekt końcowy jest tak drogi. Cena wyjściowa podstawowej wersji 350 CDI to zawrotne 408 tys., a szalone G 65 AMG z dwunastocylindrowym silnikiem o mocy 612 KM kosztuje 1,25 mln zł! Ale to i tak nic w porównaniu z ceną jednej koparki w Bełchatowie. Jeden gigantyczny dinozaur wart jest 300 mln zł, musi więc ciężko pracować, by jego zakup się zwrócił.

Przejeżdżając przez kolejne poziomy kopalni odkrywane wraz z zagłębianiem się w teren, mijamy taśmociąg, którym urobek transportowany jest do pobliskiej Elektrowni Bełchatów, największego na świecie zakładu produkującego energię elektryczną z węgla brunatnego. Kompleks jest swego rodzaju perpetuum mobile-w zamian za węgiel dostarcza koparkom prąd potrzebny do dalszego wydobycia i tak koło się zamyka.

Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Foto: TopGear

Podjeżdżając do kolejnej maszyny, musimy uważać na leżący na ziemi, gruby jak ramię kabel, którym prąd do urządzenia dostarczany jest pod napięciem 30 tys. woltów. Na dole krajobraz przypomina księżycowy. Gruby bieżnik terenowych Michelinów Unimoga o szerokości 365 mm zostawia ślad jak łazik marsjański na powierzchni Czerwonej Planety. Gdy koła zaczynają zapadać się w pyle, jednym guzikiem można obniżyć ciśnienie w oponach, poprawiając właściwości terenowe. Podjeżdżamy do ściany wyrobiska, na której koparka pozostawiła regularne bruzdy, odsłaniając warstwy ziemi. Naturalne kolory są niesamowite, to z nich m.in. producenci aut czerpią inspiracje do wybierania lakierów nowych modeli.

Pora wracać na powierzchnię, nie chcemy dłużej nadużywać cierpliwości naszych gospodarzy. W drodze powrotnej próbuję sprawdzić możliwości Unimoga w głębokiej koleinie po wywrotkach często wjeżdżających na teren kopalni. Samochód bez problemu prześlizguje się nad garbem, bo dzięki portalowym osiom ma prześwit sięgający niemal pół metra. Mercedes G też radzi sobie z tym wyzwaniem, choć przy węższym rozstawie kół wymaga pewniejszego chwytu na obitej skórą kierownicy.

Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST Foto: TopGear

We wnętrzach obu pojazdów trzeba będzie zarządzić gruntowne sprzątanie, ponieważ wszędobylski pył przecisnął się przez kratki wentylacyjne i bezczelnie rozłożył się na obu deskach rozdzielczych. Tutejsze Defendery, których używają pracownicy kopalni, mają ciężkie życie, ale z relacji ludzi wynika, że równie dobrze spisują się nasze poczciwe Honkery. Problem w tym, że polskie terenówki kosztują tyle, co brytyjskie i trzeba je specjalnie zamawiać, toteż są rzadkim widokiem w tej okolicy.

W drodze do Warszawy, próbując nie dać się usypiającemu zawodzeniu opon Unimoga, próbuję zdobyć się na małe podsumowanie. Zasoby złoża bełchatowskiego powinny wystarczyć jeszcze na ok. 25 lat. Do tego czasu nawet najnowsze Mercedesy klasy G staną się już klasykami, bo ich produkcja według zapewnień firmy zakończy się w nadchodzących latach. A Unimog? Był obecny przed KWB Bełchatów i pojawieniem się klasy G i pewnie przetrwa najdłużej. Wkrótce w sprzedaży pojawi się nowa wersja U 5000 z centralnie zamontowanym silnikiem i nowoczesną, bardziej opływową karoserią. Tylko z trwałością węgla nie ma żadnych szans…

Polecamy także:

galerii zdjęć
Przeczytaj również
Komentarze
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~XXXxX Użytkownik anonimowy
~XXXxX :
Brak zdjęcia ~XXXxX Użytkownik anonimowy
Panie "kolo", w tych samochodach, jak każdy wie nie o design chodzi, a o funkcjonalność. Gdyby tylko o design chodziło to w terenie widzielibyśmy fury wyglądem przypominające Cayenne, czy coś podobnego. Do Tarpana przylgnęło kilka łatek, które są wypowiadane jednym tchem... niestety przez osoby, które mają blade o nich pojęcie. 1. Samochód dla rolnika... i co to za argument? Jak jedzie po błocie, to ważne skąd się wziął? 2. Że silnik kiepski... tak, był kiepski kiedy był wyposażony w silnik od Poloneza, ale toż to przeszłość. Jak będę miał kasę to sobie właśnie kupię Honkera. O ile homologację już dostaną, bo z tym jest problem.
6 lip 14 22:40
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Polak Użytkownik anonimowy
~Polak :
Brak zdjęcia ~Polak Użytkownik anonimowy
Fajnie pokazany jest polski Tarpan, któremu praktycznie nie wiele brakuje do tego drogiego i wyszukanego mecedesa gelandewagen. Czemu nie szanujemy siebie i naszych produktów?? Panie redaktorze, pan powie coś moze?
6 lip 14 22:05
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Agustin Użytkownik anonimowy
~Agustin :
Brak zdjęcia ~Agustin Użytkownik anonimowy
Wyposażenie w Unimogu lepsze niż w starszych G klasach, szczególnie w wersjach wojskowych które dzisiaj zalewają rynek i przerabiane są na cywilne ;)
27 cze 14 21:21
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~kolo Użytkownik anonimowy
~kolo :
Brak zdjęcia ~kolo Użytkownik anonimowy
ale to kicha jest,przestarzaly design,wyglada jak za 8 tys.zl...niestety
6 lip 14 21:46
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~qbuśV12 Użytkownik anonimowy
~qbuśV12 :
Brak zdjęcia ~qbuśV12 Użytkownik anonimowy
te dwa auta są w kalendarzu Top Gear na 2014 :)
27 cze 14 23:22
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Foto: TopGear

Mercedes klasy G Unimog U 5000 (TG 10/2013) - zdjęcia

Mercedes klasy G Unimog U 5000 (TG 10/2013) - zdjęcia

Mercedes klasy G i Unimog U 5000: liliputy w krainie dinozaurów | TEST (slajd 1 z 30)

REKLAMY
Koniec bloku reklamowego